By kupować , trzeba pracować – o pracach dorywczych
Studenci są bardzo chętnie zatrudniani jako kelnerzy, barmani, pomywacze i sprzątacze w barach, restauracjach, pizzeriach, kioskach z żywnością i wielu innych. Niestety praca ta nie zawsze jest dla młodego żaka wymarzona. Nie każdy może poradzić sobie z natłokiem klientów, obsługiwaniem stolików, zbieraniem zamówień i sprzątaniem lokalu po zamknięciu. Niestety nie każdy pracodawca jest także uczciwy. Najczęściej studenci zatrudniani są do tego typu pracy dorywczej, gdyż nie trzeba za nich płacić składek ZUS- są bardzo tanią i nie buntującą się siłą roboczą. Zdarzają się także i tacy pracodawcy, którzy traktują tę „grupę społeczną” bardzo uczciwie. Rozumieją, że student to nie zawsze hultaj, pijaczyna i rozrabiaka. Niektórzy naprawdę muszą ciężko pracować by móc studiować, a na dodatek sami muszą zarobić na własne utrzymanie, na mieszkanie, jedzenie i tym podobne. Cena za jedną godzinę pracy to z reguły od trzech złotych do sześciu złotych. Jeśli jest się oczywiście ładną dziewczyną to oczywiście można mieć nawet niezły zarobek z napiwków klientów. Studenci niektórych kierunków, takich jak dziennikarstwo najczęściej dorabiają jako freelancerzy, czyli wolni strzelcy. Zazwyczaj piszą oni artykuły na ciekawe tematy, jakie uda im się znaleźć. Tematy te mogą być najróżniejsze- tematyka całkiem dowolna, warunek jest tylko jeden, a mianowicie taki, że muszą być one całkowicie unikalne, temat musi być interesujący i nie poruszany nigdzie indziej. Studenci bardzo często znajdują się tam, gdzie się najwięcej dzieje- z faktu bycia studentem wynika imprezowanie, nocne wycieczki po mieście, ciekawe podróże autostopem i tanie sposoby na spędzenie wakacji i wiele innych. Studentom ciekawych tematów na pewno nie zabraknie, choćby i afery uczelniane, czy tez ciekawe imprezy plenerowe, studenckie, różnego rodzaju festiwale i twórczość młodzieży. Freelancerem może być nie tylko student, ale każda osoba, która znajdzie ciekawy temat i podejmie współpracę z odpowiednimi redakcjami wydającymi gazety. Na rynku freelancerów jest jednak bardzo duża konkurencja, więc trzeba się czymś wyróżnić. Firmy i wielkie korporacje dostrzegły już potencjał polskich studentów. Nie traktują ich one jednak jak tanią siłę robocza, ale jak inwestycję na przyszłość. Najczęściej za finansowanie studiów dostają pracę w firmie. Firmy takie także wysyłają studentów na wakacyjne kursy, które tak samo jak studia, są rozliczane później, kiedy to student podejmuje pracę w danym przedsiębiorstwie. Najlepsi studenci są wychwytywani już nawet po pierwszym roku i firmy śledzą ich poczynania w dalszym toku studiów. Takie osoby wcale nie muszą się starać o staże czy praktyki. Niestety taka sytuacja u nas jest jeszcze rzadkością. Najczęściej takie rzeczy zdarzają się w Stanach Zjednoczonych, gdzie działa naprawdę wiele koncernów, które wychodząc naprzeciw swojemu przyszłemu zapotrzebowaniu na pracowników, starają się ich szukać już na kilka lat wcześniej, zanim niektórzy z ich pracowników odejdą na emeryturę.
Kategoria: Codzienne, Pieniądze | Tagi: dziewczyna, grupa, praca, prawda, społeczność, traktowanie, zatrudnienie, ładna