Nasze pierwsze auto
Tak plusy jak i minusy kupna nowego auta z salonu są chyba wszystkim znane. Mimo to przypomnę wam drodzy państwo co wiąże się z takim zdobyciem swoich czterech kółek. Zacznijmy może od plusów ? Tych jest wiele. Gwarancja, wszystko nowe, nigdy wcześniej nikt tym autem nie jeździł, jesteś jego nowym i jak narazie jedynym właścicielem. Wchodzisz do środka, ten zapach. Ah co za uczucie, chwytasz za kierownice, opierasz się wygodnie w skórzanym fotelu. Regulujesz wszystko tak, aby było przystosowane do twojego wzrostu. Odpalasz silnik, czujesz moc silnika i nagle, ktoś chwyta cię za rękę. Jest to sprzedawca, stoi przy tobie, drzwi od samochodu są otwarte, uśmiecha się jak aktor w filmie, zachęcając i poklepując cie po ramieniu, mówiąc, że to dobry pomysł. Gdy już jesteś pewien, że to jest to czego szukasz, pytasz się o cenę i tutaj zaczyna się już koszmar. Cena, która widnieje pod specyfikacją pojazdu przekracza mocno twoje fundusze. Wracasz załamany do domu. Nic ci się nie chce. Mam nadzieję, że w tym „mini” opowiadaniu przedstawiłem główne plusy i minust kupna auta w salonie. Co z autami używanymi ? Tak, ten sposób kupna jest najpopularniejszy. Wybierają go ci wszyscy, którzy zarabiają to najniższą krajową. Zresztą nie mamy co się dziwić, w Polsce nie ma luksusów i długo nie będzie aż takich, żeby każdego stać było na auto z salonu. Więc co zrobić, żeby móc bez problemu podróżować, np na studia i z powrotem ? Najlepszym i chyba jedynym wyjściem jest kupno używanego auta. Ale jak sama nazwa wskazuje będzie to pojazd po przejechanych kilometrach. Nie będzie też w idealnym stanie, czasami auta roczne, wyglądają, jakby użytkowane były przez 3-4 lata. Tak, są tanie, to prawda, ale skąd wiecie, że ogół włożonych funduszy nie będzie większy, niż kupno auta z salonu ? Dobra wiem, rozumiem, te są za drogie, wiem o tym doskonale, bo sam jeżdżę używanym. Chodzi mi tylko o to, że z kupnem auta na giełdzie trzeba uważać. Nie wolno kupować przysłowiowego kota w worku. Jeśli tak się zdarzy to najprawdopodobniej auto takie będzie sprawiać więcej problemów niż mogłoby przynieść korzyści i oprócz tego, że niepotrzebnie będziecie się denerwować to jeszcze mocno ucierpią wasze finanse. Często jest tak, że kupujemy swoje cztery kółka, tylko po to, aby zaimponować dziewczynie, przyjaciołom lub znajomym. Albo, jak to niektórzy robią, aby „wyrwać” lepsze „panienki”. nJak dla mnie jest to dość głupi sposób. Dlaczego ? Ponieważ często, po kupnie takiego samochodu, więcej się na niego denerwujemy, że siedzenia ma takie jakieś niewygodne, że za bardzo buczy, lub wręcz przeciwnie. Nie praktyczny, tylko mieszczą się dwie osoby. Za duży, za dużo spala i mógłbym jeszcze tak dłużej wymieniać, jednak nie o to chodzi. Chce wam uświadomić, że auta nie powinno się kupować pod publikę, bo np towarzystwo w którym się obracasz twierdzi że auto xxx jest do dupy, bo za bardzo hałasuje. Jeśli ci ono odpowiada, to kup je, jeśli nie spodoba się twoim znajomym, to może komuś innemu, dzięki czemu znajdziesz się w nowym środowisku i nawiążesz nowe kontakty.
Kategoria: Motoryzacja | Tagi: cztery, drzwi, kółko, mini, opowiadanie, pomysł, ręka, samochód